Jacht Film Festiwal

Za nami jubileuszowy festiwal filmów żeglarskich. 10 lat na rynku. I mało to i dużo. A jednak w sam raz, by dorobić się wiernej publiczności, która jak zawsze licznie dopisała. Wszystko to sprawka kilku pasjonatów: Janusza Zbierajewskiego, który wszędzie, gdzie tylko może udowadnia, że żeglarstwo morskie może być dla każdego. Andrzeja Radomińskiego, który na długo przed You Tube żeglował i filmował co tylko się dało. I niczego nie sprzedawał, lecz pokazywał prawdziwe historie. Andrzeja Minkiewicza, który to wszystko ogarnia i bez którego nic by tak nie było, jak było.

Foto - Piotr Minkiewicz

Jacht Film Festiwal to gratka dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko to, co oferuje You Tube i wujek Google. Tam dominuje komercja. Tutaj prawdziwe, żeglarskie historie. Na You Tube pełno jest filmików o ludziach sprzedających własne życie na jachcie. Jedni żalą się, że stracili jacht w sztormie, bo mieli awarię silnika. Nic złego się nie działo, a wszystko się zawaliło. Po prostu załoga zapomniała do czego służą żagle. Pojęcia nie miała, że silnik to napęd pomocniczy i w sztormie jest mało przydatny. Drudzy, lata żyjąc na jachcie ciągle mylą pokład z kokpitem i dzisiaj pytają internautów: czy zamieniać silnik diesla na elektryczny bądź hybrydowy? Jakby to miało zależeć od ilości lajków i subskrybentów.

Całe szczęście, że są jeszcze takie lub podobne inicjatywy, które pokazują relacje doświadczonych żeglarzy. Tak jak robi to Jacht Film Festiwal. A gdyby komuś było mało i chciałby czegoś więcej. Więcej takich historii: O połamanych masztach, prestiżowych regatach, sztormach i białych szkwałach. O spotkaniach nietuzinkowych ludzi, o celebrytach, o możnych tego świata, a nawet królach i dyktatorach. Słowem o żeglowaniu przez życie pełne niespodzianek. To znajdzie je w książce pt. „Smak Jachtingu” – https://avidsailor.pl/?page_id=1194

Andrzej Jaźwiński

Foto Piotr Minkiewicz

Wystarczy odchylić kurtynę i wejść...